Miot K był i pozostaje najładniejszym miotem w mojej historii z Doggi. Spójrzcie tylko na te piękności:
Są cudowne <3 nie oddam :v
Zrekompensowały mi Łotysza, który ma tylko 2/6 dobrych cech...
Tfu:
No i ostatnie moje zdziwienie, to miot Metki i Parisa. A konkretnie Lizzie, bo ona już dorosła.
Stało się z niej... Sami zobaczcie.
TO:
Jest... oryginalna. Lepsza od Halmeta i to o wiele...
Chyba wszyscy już wiedzą, że nie znoszę pudli, ale do niej, tak jak do Metki, chyba będę skłonna się przekonać.
Niedługo kolejny jamnik, czyli wielka enigma Lukrecji.




Kath i Kelpie cudne ♥ Łotysz oryginalny i całkiem ładny, Lizzie też całkiem całkiem, podoba mi się.
OdpowiedzUsuń